przyłapana :P
człowiek mucha
agaciszon
godzina 3 w nocy - żroż m. i wasyl (z mewą na czole :D)
penera :D
w tancbudzie 'brazilianie' - bardzo egzotyczna nazwa jak na francuski kurort
Wyjazd bardzo udany, chociaz się nie najeździłam (tzn najeździłam, ale przydało by się 2 tygodnie takiej laby, hehe). Francja na duży plus!
Po powrocie był oczywiście poker, biby biby biby i niby nadrabianie zaległości w szkole. Nowa notunia niebawem ^^
w uszach: Donnybrook, Famous s/s























1 komentarze:
ojoj...ale duzo śniegu..
haha a ja i tak wole Sousse, palmy i mega słońce ;)
ps.mega okulary różowe
Prześlij komentarz