


hm.. chciałabym coś ładnego napisać, ale problem w tym, że ja nie potrafię ładnie pisać.
po prostu powiem co u mnie. wydaje mi się, że wpadłam w wir opierdalania się.
nie robię jakiś spektakularnych rzeczy, mam niemoc twórczą w pisaniu pracy dyplomowej (jestem w połowie), dużo i fajnie gotuję, oglądam codziennie Master Chefa (mój ulubiony to Australia), robię bardzo mało zdjęć, trochę sie nudzę, oglądam nowy serial, kręcę biznesy na allegro, śmigam na rowerze, biegam 2-3 x w tyg, myślę co tu jeszcze sprzedać, czekam aż Konradek skończy sesję, piję więcej niż zazwyczaj, mam kaca częściej niz zawyczaj, mam straszną ochotkę na nową dziarę, więc dużo o nich gdybam (i mam już meeeega pomysł!) i nawet nie chce mi się zakupów ubraniowych robić.
niby jest ok, ale coś jest zdecydowanie nie tak. brakuje jakiejś iskry. chce wakacji, hej przygodo, czy coś.
po prostu powiem co u mnie. wydaje mi się, że wpadłam w wir opierdalania się.
nie robię jakiś spektakularnych rzeczy, mam niemoc twórczą w pisaniu pracy dyplomowej (jestem w połowie), dużo i fajnie gotuję, oglądam codziennie Master Chefa (mój ulubiony to Australia), robię bardzo mało zdjęć, trochę sie nudzę, oglądam nowy serial, kręcę biznesy na allegro, śmigam na rowerze, biegam 2-3 x w tyg, myślę co tu jeszcze sprzedać, czekam aż Konradek skończy sesję, piję więcej niż zazwyczaj, mam kaca częściej niz zawyczaj, mam straszną ochotkę na nową dziarę, więc dużo o nich gdybam (i mam już meeeega pomysł!) i nawet nie chce mi się zakupów ubraniowych robić.
niby jest ok, ale coś jest zdecydowanie nie tak. brakuje jakiejś iskry. chce wakacji, hej przygodo, czy coś.




3 komentarze:
Widzę że tkwimy w tym samym punkcie ;)
have u ever ridden this bike?
yup, this are new wheels, now they're grey :(
Gosia
Prześlij komentarz