poniedziałek, 25 października 2010

xamsterdamx & berlę


































amsterdam:
piękna pogoda, dużo słowa na j, dużo dużo chodzenia i zwiedzania słowa na c.
najfajniejszych zdjęć wrzucić nie mogę, wiadomka.
hostel w mega miejscu, 3 min piechotą do muzeum heinekena, 10-12 min na damm.
piwo grolsch c. nie okazało się takim mordercą jakim być miało, czerwone latarnie dały rade.
wyjazd na mega mega plusik.

berlin:
deszczowo, majkowo & miśkowo.
przytyłam ze 2 kilo - vegańskie burgery z jojo knajpy i tofu madagaskar kopią dupe! burgery były na śniadanie, obiad i kolacje :3 mniam!
dużo słowa na a, dużo chodzenia. przygoda z turecką taksówką, zakupy, knajpa z własnym browarem i cydrem <3.
ostatnia noc szalona :)
jak pogoda dopisze następnym razem postaram się porządnie zwiedzić berlę.

plus za 2 nowe koteczki w moim domu - mały złoty i ogrrrrrromny biały~, oba machają łapką :)

PIJANI WILCY TOUR '10 uważam za zajebisty!

1 komentarze:

Fu pisze...

ooo ja dzisiaj przygarnęłam 2 małe bidule. uwielbiam koty. ;)