sezon rowerowy od dawna rozpoczęty, a moja biedna gazella ciągle nie naprawiona :(
olson :)
inca :)
karolcia :)
jeszcze tylko nie mam zdjęć klaudii.
idąc na kosmetologię estetyczną, obawiałam się, że będę się obracała (chcąc nie chcąc) w kręgach grillów i tipsiar, a coż za miła niespodzianka mnie spotkała! oto te 4 niewiasty są ze mna w grupie i są naprawdę równymi, inteligentnymi i po prostu zajebiście fajnymi laskami.
kids! don't try it at home.

nerdy ni jak mi nie pasują, blah!
udziska...
ja w wersji: scared
cały tydzień minął mi bardzo przyjemnie, a weekend w szczególności. w piątek na chwilę obecną nie pamiętam co tak dokładnie robiłam, sobota pod znakiem grubej potańcówy w jadło, a niedziela to błogie lenistwo na działce u hermana. sezon działkowy czas zacząć!
(fotorelacja działkowania: http://www.photoblog.com/pinkflamingo)
PS. w weekend majowy praha ^^ jupi!











0 komentarze:
Prześlij komentarz