poniedziałek, 23 lutego 2009

the lucky day.

Ania się pochwaliła, a co, to ja też się pochwalę.

poniedziałek - the very lucky day dla mnie. w 2handzie znalazlam prakrycznie nowe Nike Air Craft z 1990 roku. Są zajebiste, jaram się nimi ostro. No i tym, że zapłaciłam grosze. Drugą tak udaną zdobyczą jest panterkwoa sukienka od Dolce & Gabbany (model: Dolce & Gabbana Leopard Print Silk Mikado Dress). Oryginalna (nie jak te podróby z Riminni :D), z hologramem i pełnym zestawem metek. Cena? Bagatela 2300$, po przecenie 900$.

Co za idioci oddają takie perełki?

w uszach: payback, folsom.

2 komentarze:

takjakbycpowinno pisze...

uj... no to wydymala was niezle ;) 10maja kochana bedzie wtedy 28' około:D
jak ostatnio bylam tez latalam w japonkach od czasu do czasu ale bylo 16; :D
i jak zakupki sie udały?

Anonimowy pisze...

u mni mnostwo jest roznych air maxow i innych najkow oldschoolowych tylko zawsze sa zniszczone